Filed under Koreańska gospodarka, Koreańskie społeczeństwo by Jacek Wachowiak on 26 lipca 2010 at 05:55
no comments
Koreanki zatrudnione na pełny etat zarabiają przeciętnie o 38 procent mniej niż mężczyźni – wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W Korei różnica ta jest aż ponad dwukrotnie większa od średniej OECD, która wynosi 17,6 %, przy czym analitycy uważają iż przy większej niż obecnie grupie Koreanek aktywnych zawodowo, ta różnica byłaby jeszcze bardziej okazała. OECD umieściła Koreę na ostatnim miejscu rankingu, zaraz za niewiele lepiej spisującą się Japonią.
Przyczyn tego zjawiska należy upatrywać w tradycyjnych stereotypach oraz problemach kobiet w pogodzeniu pracy z życiem prywatnym, gdzie zwyczajowo im właśnie przypada większość obowiązków. Kobiety pracują często w sektorach państwowych (administracja, edukacja, ochrona zdrowia) gdzie średnie płace są niższe niż w „męskich” branżach, a w dodatku zajmują często niższe, a więc gorzej płatne stanowiska, pomimo tego iż stanowią grupę lepiej wykształconą. W Korei, społeczeństwie wciąż zdominowanym przez mężczyzn, kobiety muszą pokonywać wiele dodatkowych trudności by uzyskać i utrzymać prace. Są często ostatnie pośród zatrudnianych i pierwsze wśród zwalnianych.

Korea uplasowała się na 115 pozycji spośród 134 krajów sklasyfikowanych w dorocznym raporcie Światowego Forum Ekonomicznego (The World Economic Forum) na temat równości kobiet i mężczyzn. Korea otrzymała notę 0.615, znacznie mniej od przewodzącej w rankingu WEF z nota 0.828 Islandii. Światowe Forum Ekonomiczne bada różnice w traktowaniu kobiet i mężczyzna za pomocą wskaźnika Gender Gap Index. W raporcie porównującym szanse kobiet i mężczyzn na świecie uwzględniono cztery obszary działania:
- aktywność gospodarczą i możliwości na rynku pracy (poziom wynagrodzeń i dostęp do wysoko-wykwalifikowanych zawodów),
- możliwości edukacyjne (dostęp do podstawowej i wyższej edukacji),
- uczestnictwo w polityce (reprezentacja płci w strukturach decyzyjnych władzy),
- zdrowie i spodziewana długość życia.
Korea zajęła czołową pozycję w podkategorii długowieczność w dziedzinie zdrowia, jednakże w pozostałych kategoriach otrzymała bardzo słabe oceny i znalazła się poza pierwszą setką wszystkich sklasyfikowanych państw. Spośród państw azjatyckich najwyżej sklasyfikowane zostały Filipiny, Sri Lanka i Mongolia. Korea Południowa wraz z Pakistanem zajęły wstydliwe ostatnie miejsca.

Filed under Korea Południowa, Koreańskie społeczeństwo by Jacek Wachowiak on 8 lipca 2010 at 07:40
2 comments
Choi Jin-sil, najbardziej popularna, oraz według wielu najlepsza koreańska aktorka, oraz jej brat, Choi Jin-young, którego profesją podobnie jak i jego siostry było aktorstwo, popularna piosenkarka U-Nee, kolejni aktorzy Ahn Jae-hwan i Jung Da-bin, była głowa państwa Roh Moo-hyung, modelka Chanel Daul Kim, aktor najbardziej jak dotychczas popularnej koreańskiej telenoweli „Zimowa Sonata” Park Yong-ha, prezydent korporacji Hyundai Chung Mong-hun, oraz wielu innych których nazwiska pominę. Tym co łączy te wszystkie osoby jest to, iż zdecydowały się skrócić swoje, zazwyczaj jeszcze niedługie życia.

W Korei blisko 40 osób dziennie decyduje się na podjęcie tak drastycznych kroków i popełnia samobójstwa. W ciągu zaledwie ostatniej dekady w tym blisko 50-milionowym kraju poziom samobójstw wzrósł dwukrotnie i jest już najwyższy pośród najbardziej uprzemysłowionych krajów świata. Korea Południowa jest dodatkowo jednym z nielicznych spośród tych wszystkich krajów, którego poziom samobójstw wciąż rośnie. Długie godziny pracy, krótki sen, wypalenie i ogromny stress, niezdrowa rywalizacja, oraz niepraktyczne metody zarządzania stresem i emocjami maja bardzo duży wpływ na tak wysoki ich poziom. Dodatkowo kulturowe tabu które uniemożliwia ludziom dzielić się ze swoimi problemami natury psychicznej, lub tez ich bagatelizowanie przez rodzinę i znajomych utrudnia nieść pomoc tym ludziom którzy jej najbardziej potrzebują. Słowo „psycholog” ma bardzo negatywna konotacje w świadomości społecznej i nikt nie chce być zakwalifikowany jako chory umysłowo, gdyż nawet najmniejsze psychiczne zaburzenia kojarzą się w Korei z ciężką patologią. Dlatego też osoba która doświadcza depresji unika jakiegokolwiek kontaktu z psychologiem bojąc się zaszufladkowania i społecznego ostracyzmu.

Samobójstwa są główna przyczyną zgonów ludzi młodych, pomiędzy 20 a 40 rokiem życia, a czwartą przyczyną śmierci pośród całego społeczeństwa, po nowotworach, wylewie oraz chorobach serca. Jednakże to samobójstwa popularnych ludzi świata filmu, estrady, polityki i biznesu powodują szczególnie poważne społeczne konsekwencje, w krótkim okresie czasu znajdując rzesze naśladowców. Występuje tutaj psychologiczne zjawisko powtarzalności samobójstw, tzw. efekt Wertera. Śmierć Choi Jin-sil spowodowała iż blisko 700 młodych ludzi targnęło się na swoje życie, głownie w ten sam sposób, w jaki odebrała sobie życie ta popularna aktorka – przez powieszenie.

Kolejnym i zupełnie nowym zjawiskiem w Korei Południowej są samobójstwa zbiorowe. Zaledwie w zeszłym miesiącu 5 młodych ludzi, cztery kobiety i mężczyzna została znaleziona martwa w samochodzie, zabita przez toksyczne opary z płonących brykietów węgla, celowo przez nich w pojeździe umieszczone. Cała piątka poznała się wcześniej w internecie, a na miejscu samobójstwa pozostawiła zapisaną na kartce papieru informację, iż wraz z brakiem nadziei i marzeń życie straciło dla nich sens. Jeden z koreańskich ekspertów od zdrowia psychicznego stwierdził, że główną przyczyną problemów mentalnych Koreańczyków jest przepaść jaka dzieli szybko rosnący w kraju materializm od społecznej dojrzałości, które to cechy powinny rosnąc ramię w ramię. Dodał również, iż spędzający cały dzień w pracy rodzice nie tylko nie mogą poświęcać swojego czasu dzieciom, ale również czując się winnymi zaniedbań rodzicielskich rozpieszczają i psują swoje, dziś najczęściej jedynaki, które z czasem wyrastają na egocentrycznych i nie radzących sobie w społeczeństwie opartym na współzawodnictwie młodych ludzi.

Inna grupa ludzi, wśród której poziom samobójstw wzrósł drastycznie, a która w szczególności niekorzystnie odczuła szybko postępujące zmiany społeczno-ekonomiczne to ludzie starsi. W tym przypadku przyczyną wg. lokalnej prasy są zmiany chorobowe, bieda, przemoc w rodzinie oraz poczucie obciążenia dla swoich, dorosłych już dzieci, z którymi ludzie starsi w Korei wciąż najczęściej wspólnie żyją. Do innych przyczyn wciąż rosnącej grupy ludzi popełniających samobójstwa zaliczyć należny również słabnące więzi społeczne i rodzinne, oraz uzależnienia od zdobyczy techniki.
Filed under Korea Południowa by Jacek Wachowiak on 1 lipca 2010 at 09:13
no comments
W rankingu powstałym na bazie ankiety przeprowadzanej co roku przez brytyjską firmę konsultingową Skytrax na najlepszy port lotniczy świata azjatyckie lotniska ponownie zajęły pierwsze trzy miejsca. Zeszłoroczny zwycięzca koreańskie lotnisko Incheon przesuwając się o jedną pozycję w dół ustąpiło miejsca portowi lotniczemu Changi w Singapurze. Trzecie miejsce przypadło dotychczasowemu wiceliderowi, lotnisku w Hong Kongu. Pośród najlepszej dziesiątki znalazły się również 3 inne azjatyckie porty lotnicze – Kuala Lumpur, Pekin oraz Suvarnabhumi w Bangkoku.

Najlepsze lotniska na świecie 2010
- Singapore Changi Airport
- Incheon International Airport
- Hong Kong International Airport
- Munich Airport
- Kuala Lumpur International Airport
- Zurich Airport
- Amsterdam Schiphol Airport
- Beijing Capital International Airport
- Auckland Int’l Airport
- Bangkok Suvarnabhumi Airport

W większości pozostałych kategorii również triumfowały azjatyckie porty lotnicze.
Najlepsze służby imigracyjne
- Kuala Lumpur International Airport
- Beijing Capital International Airport
- Singapore Changi Airport
Najlepszy serwis bagażowy
- Zurich Airport
- Copenhagen Airport
- Kansai Airport
Najlepszy pasaż handlowy
- London Heathrow Airport
- Amsterdam Schiphol Airport
- Singapore Changi Airport
Najlepsze centra rekreacji
- Singapore Changi Airport
- Incheon International Airport
- Munich Airport
Najlepszy system bezpieczeństwa
- Beijing Capital International Airport
- Incheon International Airport
- Taiwan Taoyuan International Airport
Najlepsze lotnisko tranzytowe
- Incheon International Airport
- Singapore Changi Airport
- Munich Airport
Najczystszy terminal
- Zurich Airport
- Incheon International Airport
- Beijing Capital International Airport
Najlepsze łazienki
- Hong Kong International Airport
- Incheon International Airport
- Kansai International Airport
Najlepsze restauracje
- Hong Kong International Airport
- Singapore Changi Airport
- Munich Airport

Filed under Korea Południowa, Korea Północna by Jacek Wachowiak on 25 czerwca 2010 at 07:35
no comments
Najnowszy raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wskazuje na rosnące koszty unifikacji obu państw koreańskich. Przyczyna jest pogłębiająca się przepaść gospodarcza i społeczna pomiędzy obu zwaśnionymi krajami. Raport dowodzi, iż gospodarka Korei Południowej jest około 38 razy większa od północnokoreańskiej, a dochód narodowy na głowę jest na Południu osiemnastokrotnie wyższy niż na Północy. Dla porównania poziom życia mieszkańców Niemiec Zachodnich przed zjednoczeniem zaledwie 3-krotnie przewyższał poziom ich wschodnich sąsiadów. Konieczność budowy od podstaw infrastruktury północnokoreańskiej jest jedną z przyczyn wysokich kosztów zjednoczenia obu krajów. Istniejąca infrastruktura w dużej części została zbudowana jeszcze przez Japończyków okopujących Półwysep Koreański w latach 1910-45 i nie nadaje się nawet do remontu. Dodatkowo całkowita wielkość handlu zagranicznego Korei Północnej wynosi zaledwie 0,4% handlu Korei Południowej, natomiast produkcja energii elektrycznej i stali to odpowiednio 6% i 2,4%. Korea Północna pozostaje daleko w tyle nie tylko w dziedzinie gospodarczej, ale również społecznej i opieki zdrowotnej. Wysoki wskaźnik umieralności niemowląt, oraz stosunkowo krótka długość życia również zwiększają ewentualne koszty integracji gospodarczej.

Wg raportu OECD rozwój handlu prowadzony przez południowokoreańskie firmy z sektora prywatnego, które działając zgodnie z rządowa linia strategii ograniczenia współpracy do projektów ekonomicznie rentownych i nie obciążających podatników na Południu stanowi największą nadzieję na ograniczenie luki pomiędzy obu krajami. Ekonomiczne koszty unifikacji są trudne do określenia, jednakże nie ulega wątpliwości iż będzie to suma astronomiczna i szacuje się iż rząd Korei Południowej będzie zmuszony przeznaczyć na ten cel około 1 biliona dolarów. Zjednoczenie państw koreańskich to jednakże nie tylko koszty, ale również korzyści, które Korea Poludniowa osiągnie m.in. w wyniku zmniejszenia wydatków na zbrojenia, pozyskania nowego rynku, dostępu do surowców naturalnych, oraz wykorzystania taniej i wykształconej siły roboczej czy niskich cen ziemi na Północy.
Raport opublikowany przez amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs głosi iż proces unifikacji można pomyślnie zrealizować mniejszymi kosztami, pod warunkiem jednak przyjęcia rozwiązań zastosowanych wcześniej w stosunkach Chin z Hongkongiem, raczej niż modelu niemieckiego. Przez pewien okres czasu niezbędne wiec może się okazać utrzymanie odrębnych systemów politycznych i gospodarczych oraz ograniczenie migracji pomiędzy obu krajami. Raport ten stwierdza również iż powstałe po zjednoczeniu państwo w ciągu 30-40 lat mogłoby gospodarczo prześcignąć Niemcy oraz Japonię i stać się ósma gospodarka świata.

Problem jednak w tym iż po za antagonizmem koreańskim, na drodze do zjednoczenia stoją również Chiny, którym potężna, zjednoczona Korea nie bardzo jest na rękę.
Filed under Korea Południowa, Koreańskie społeczeństwo by Jacek Wachowiak on 17 czerwca 2010 at 06:46
4 comments
W Korei Południowej okres zaledwie kilkunastu lat przyniósł doniosłe zmiany społeczne które na Zachodzie i w Japonii dokonywały się przez dziesięciolecia. Choć wciąż głęboko zakorzeniona w konfucjańskiej tradycji i wierze w wartość rodziny i patriarchatu, Korea Południowa staje się społeczeństwem coraz bardziej otwartym, zwesternizowanym, w którym pop-kultura łamie masę schematów i ostatnie tabu, a nowe wzorce życia skupiają się na indywidualnej satysfakcji. Czynniki te prowadza do gwałtownych zmian w społeczeństwie, zmian pośród których wiele przybiera często negatywny charakter.
Małżeństwa i rozwody
W ostatnich 15 latach wskaźnik rozwodów w Korei Południowej wzrósł o blisko 250 procent, a największy na jego wzrost wpływ miał kryzys gospodarczy z roku 1997, który spowodował powszechne bezrobocie oraz zachwiał w posadach tradycyjnym modelem społecznym, w którym mężczyzna dominował zarówno w społeczeństwie jak i w rodzinie a w którym rola kobiety ograniczona była do roli matki i żony. Według prasy koreańskiej, w roku 2007 współczynnik rozwodów w Korei był trzeci najwyższy na świecie, po Stanach Zjednoczonych i Szwecji, natomiast z danych Narodowego Urzędu Statystycznego wynika, iż w zeszłym roku 124.000 czyli 340 par dziennie zdecydowało się zakończyć związek małżeński.
W tym samym czasie również spada liczba zawieranych małżeństw, których liczba w ciągu ostatnich 30 lat zmniejszyła się o 40 procent. Dla wciąż większości mężczyzn w Korei rola kobiety powinna ograniczyć się do pracy w domu, wychowywania dzieci oraz opieki nad rodzicami męża, nie można się więc dziwić iż w tym bardzo szybko zmieniającym się społeczeństwie to właśnie kobiety z rosnąca niechęcią myślą o założeniu rodziny, a coraz częściej ponad nią przekładają karierę zawodowa. Fakt ten potwierdzają wyniki badań opinii mówiące iż 70% niezamężnych Koreanek sądzi, że małżeństwo stoi na przeszkodzie do kariery zawodowej, podczas gdy ten sam odsetek mężczyzn uważa małżeństwo za konieczny etap w życiu człowieka. Niski współczynnik nowo zawieranych małżeństw niewątpliwie prowadzi do spadku wskaźnika urodzeń.

Narodziny
Nie pomaga intensywna polityka prorodzinna – w Korei Południowej rodzi się coraz mniej dzieci. Jak podaje Narodowy Urząd Statystyczny w ubiegłym roku na świat przyszło w Korei Południowej 445.000 dzieci, mniej o 21.000 niż rok wcześniej. Średnio na kobietę przypada 1,16 dziecka, co nie tylko stawia Koreę daleko w tyle w stosunku do innych krajów uprzemysłowionych, ale stanowi również jedną z najniższych średnich na świecie. Niski przyrost naturalny i starzejące się społeczeństwo to bolączka Korei Południowej. W kraju, w którym tradycyjnie szuka i znajduje się winnych niepowodzeń, tym razem na celowniku znalazły się kobiety stanu wolnego. Z danych Urzędu Statystycznego wynika, iż ponad 60 procent kobiet w wieku 20-35 lat pozostaje w stanie wolnym i decyzje o zamążpójściu odkłada na później. Po za rekordowo niskim współczynnikiem nowo zawieranych małżeństw, na spadek liczby urodzeń wpływ przede wszystkim ma rosnąca grupa bezdzietnych par, oraz małżeństw które decydują się na tylko jedno dziecko. Jeśli tendencje te będą postępować liczba mieszkańców Korei Południowej zmniejszyć się może o 13 procent, z obecnych 49 do 43,2 milionów w roku 2050, a na każde 2 osoby w wieku produkcyjnym przypadać będzie jedna w wieku poprodukcyjnym.

Filed under Korea Południowa, Koreańska gospodarka by Jacek Wachowiak on 11 czerwca 2010 at 13:18
no comments
Wysokie na 452 metry Petronas Twin Towers choć dawno już zostały zdetronizowane po 6 latach panowania jako najwyższy budynek świata przez zbudowaną w stolicy Tajwanu 509-metrowa wieżę Taipei 101, a następnie wyprzedzony przez 2 kolejne wieżowce, z Burdż Chalifa na czele, wciąż zachowują tytuł najwyższych wśród bliźniaczych wież. Cieszyć im się będzie jednak dane przez zaledwie następne 4 lata. 4600 kilometrów na północ od Kulala Lumpur, w południowo-koreańskim Incheon rozpoczęła się w 2008 roku budowa dwóch imponujących wysokością wież. Wieżowce, których ukończenie planowane jest na rok 2014, a na dana chwile roboczo zwane Incheon Tower, mają być wysokie na 601 metrów i posiadać 151 pieter. Ten nowy symbol Korei Południowej, po ukończeniu będzie drugim co do wysokości budynkiem na świecie, zaraz po Burdż Chalifa, 828 metrowym drapaczu chmur w Dubaju. Obie wieże Incheon Tower połączone zostaną trzema mostami dzięki którym nie będzie potrzeby schodzić na poziom ulicy, by przejść z jednej wieży do drugiej. Wokół budynku powstaną między innymi pole golfowe, długie na 1.5 kilometra sztuczne jezioro z przystaniami, parki, oraz centra handlowe i mieszkaniowe.
Budowla zaprojektowana została przez John’a Portman’a, autora m.in. projektu Hotelu Westin w Warszawie i zmieszczą się w niej biura, 5-gwiazdkowy hotel, restauracje i apartamenty, a kosztować ma 17 miliardów dolarów, wraz zaś z budowa supernowoczesnego miasteczka biznesowego Songdo, którego Inchoen Tower będzie wizytówką aż 42 miliardy dolarów.
.

Filed under Korea Południowa, Koreańska kultura biznesu by Jacek Wachowiak on 7 czerwca 2010 at 10:37
no comments
Prowadząc interesy w Korei Południowej możemy zostać zaangażowani w rozmowy których tematy daleko będą odbiegały od materii nas interesującej. Polski pragmatyczny przedsiębiorca stara się raczej ograniczyć tematykę rozmów z nowymi partnerami biznesowymi do konkretów związanych z prowadzonymi interesami. Koreańscy biznesmeni będą nierzadko w trakcie spotkań przy obiedzie wchodzili w obszary niewiele mające z interesami wspólnego. Więcej, ich tematyka i bezpośredniość może czasami nieznającego tutejszych realiów biznesmena wprawić w zdziwienie i zakłopotanie. Przyjeżdżając do Korei należy się więc na to z góry nastawić i zawczasu uzbroić w czas, cierpliwość i zrozumienie.
Koreańczycy lubią zadawać pytania osobiste, a także, jako bardzo dumny naród, wychwalać zalety swojego kraju, który niezmiernie rzadko wymawiają z oficjalnej nazwy, Daehan-Minguk, a znacznie częściej używają określenia „uri nara”, czyli „nasz kraj”, która to forma podkreśla ich emocjonalne podejście do kraju, jego mieszkańców, języka i kultury. Chcąc się dzielić z innymi swoja dumą wspomną zapewne o bardzo długiej historii kraju (czasami trochę naginając prawdę), o koreańskiej kuchni, którą uważają za najzdrowszą i najsmaczniejszą pod słońcem, o alfabecie koreańskim, który wierzą jest najbardziej ze wszystkich form pisma na świecie zaawansowany technicznie, czy też o magicznym wręcz rozwoju gospodarczym, który z jednego z najbiedniejszych krajów w latach 50, uczynił Koreę ekonomicznym tygrysem XXI wieku. Czasami słowa które usłyszymy niewiele będą miały wspólnego z prawdą, ale Koreańczycy będąc doskonałymi negocjatorami i argumentatorami potrafią szybko nieobeznanego z zagadnieniami logiki praktycznej i krytycznego myślenia rozmówce przekonać iż prawda leży po ich stronie.
Przykładowe tematy i pytania które Koreańczycy mogą poruszać podczas spotkań dotyczyć będą wieku, najbliższej rodziny i stosunków w niej panujących, a w szczególności pytania dotyczące konfliktów w małżeństwie, a również przyczyn braku dzieci, jeśli akurat taka sytuacja będzie miała miejsce. Potrafią również zadać pytanie o zarobki i to pytanie pada w Korei bardzo często.
Koreańczycy posiadają ogólną wiedzę o polskiej historii i patrzą na nią przez pryzmat własnej. Wiedzą iż nasze dzieje były zadziwiająco zbieżne a jak wiadomo wspólne doświadczenia budują więź miedzy ludźmi i wpływają pozytywnie na wzajemne porozumienie i to jest właśnie to czego Koreańczycy usilnie starają się doszukać w odpowiedziach na zadawane przez nich pytania, że jesteśmy podobni i możemy znaleźć wspólny język. W rozmowie z nimi należy wykazać się intuicją, pewną znajomością psychologii i wyczuć o co danym pytaniu może rozmówcy chodzić. Pytając przykładowo o konflikty małżeńskie możemy być niemalże pewni iż nasz rozmówca w takie konflikty sam jest zaangażowany i szuka w nas bratniej duszy, delikatne więc choćby danie mu do zrozumienia iż konflikty są częścią każdego związku i również w naszym związku zdarzają się sprzeczki, pomoże zrobić kolejny krok w kierunku wzajemnego zrozumienia i poznania, a przecież w Korei to właśnie od bliskich relacji pomiędzy partnerami biznesowymi zaczyna się robić prawdziwe interesy.
Filed under Korea Południowa, Koreańska kultura biznesu by Jacek Wachowiak on 2 czerwca 2010 at 11:41
no comments
Jednym z najtrudniejszych dla obcokrajowców aspektów koreańskiej kultury jest intoksykacja alkoholowa. Pracownicy koreańskich firm zwyczajowo dwa, trzy razy w tygodniu całą grupą, mężczyźni i kobiety, udają się na tak zwane hoisik, czyli wspólne biesiadowania, podczas których spożywa się znaczne ilości alkoholu. W Korei Południowej intoksykacja nawykowa, czyli regularna forma picia do stanu upojenia, stała się problemem społecznym, gdzie uzależnionych od alkoholu jest około 20% dorosłej populacji społeczeństwa a spożywanie dużych ilości alkoholu w ciągu jednej sesji (tzw. binge drinking) jest najbardziej popularną formą jego spożycia. Duża grupa pracowników, w szczególności pracowników fizycznych spożywa alkohol w miejscu pracy i widok osoby popijającej lunch soju, koreańską wódką, lub Makgeolli , koreańskim winem ryżowym nie należny do rzadkości. Procent kobiet spożywających regularnie alkohol wynosił 3% w roku 1998, a już 10 lat później wzrósł blisko 5-krotnie, co jest niewątpliwie związane z coraz większym odsetkiem kobiet pracujących zawodowo.
W krajach zachodnich spożywanie alkoholu jest uważane za formę socjalizacji a zachowania aspołeczne są nieakceptowalne. W Korei konsumpcja alkoholu jest pewnym rodzajem rozrywki, a osobnik potrafiący wlać w siebie dużą ilość wódki budzi powszechny respekt i jest postrzegany jako bardziej męski. W niektórych kołach intoksykacja alkoholowa jest uważana za klucz do sukcesu, jednakże obcokrajowcy pracujący w Korei zazwyczaj nie przejawiają takiego zainteresowania napojami alkoholowymi. Przedstawiciel szwajcarskiej firmy produkującej urządzenia medyczne z którym miałem jakiś czas temu okazję rozmawiać, a który często przebywa w Seulu w sprawach służbowych, powiedział mi iż najgorszy dla niego dzień pracy w Korei to poniedziałek, kiedy to część koreańskich pracowników firmy nie jest jeszcze gotowa do pracy po sobotnio-niedzielnych imprezach alkoholowych. Inny, amerykański menedżer wyższego szczebla w jednym z lokalnych banków określił siebie jako „outcast”, czyli wyrzutek ponieważ nie tylko zawsze zaraz po pracy udaje się do domu, ale również zachęca do tego swoich, nie bardzo zadowolonych podwładnych.
Tradycyjnie nauka picia alkoholu w Korei zaczyna się na pierwszym roku studiów, kiedy niewielu słuchaczy pierwszego roku potrafi oprzeć się presji studentów starszych roczników i sięga po swój pierwszy w życiu kieliszek. W Korei odrzucenie przez grupę rówieśniczą może być szczególnie dotkliwie odczuwalne, a dodatkowo w przeciwieństwie do Polski, w najbliższej okolicy uniwersytetów i szkól wyższych działają dziesiątki barów, nocnych klubów i dyskotek które ułatwiają podjęcie decyzji. Zachęcani dodatkowo kolorowymi reklamami wódek i piwa z wizerunkami najpopularniejszych wykonawców K-popu i koreańskich telenowel szybko dokonują skoku w dorosłość.
Kultura biznesu w Korei wymaga zarówno od mężczyzn jak i kobiet wspólnego zaangażowania w tworzenie harmonii w relacjach interpersonalnych z przełożonymi, podwładnymi, współpracownikami i partnerami biznesowymi, zarówno w miejscu pracy, jak i poza nim a jednym z najistotniejszych elementów budujących więzi jest wg. Koreańczyków wspólna konsumpcja alkoholu. Na szczęście, w szczególności w większych korporacjach, zaczynają pojawiać się pewne zmiany w tym modelu zachowań grupowych i jak to często w historii bywało kobiety maja w tych zmianach swój niezaprzeczalny udział. Coraz większa grupa aktywnych zawodowo kobiet wymusiła zmiany w długoletniej tradycji i w niektórych korporacjach coraz odważniej zachęca się pracowników do wstrzemięźliwości. W koreańskich liniach lotniczych Korean Air wspólne biesiadowanie zaczyna być w zależności od działu ograniczane do kilku lub kilkunastu dni w roku, w Posco, koreańskim koncernie stalowym pracownikom wolno imprezować przez maksymalnie 2 godziny podczas jednego spotkania po pracy, a menedżerom nie wolno wywierać nacisku na pracownikach którzy chcą wcześniej wrócić do domu, natomiast jeden z największych banków w Korei, Woori Bank zachęca pracowników by kończyli wspólne spotkania przed 10 wieczorem i rozjeżdżali się do domów. A wszystko zaczęło się zaledwie 3 lata temu kiedy to sąd wyższej instancji w Seulu uznał pracodawcę winnym naruszenia ludzkiej godności i przyznał młodej kobiecie odszkodowanie w wysokości 32 tysięcy dolarów za szkody jakich doznała 3 lata wcześniej w miejscu pracy, gdzie była zmuszana do wspólnych libacji ze współpracownikami. Zaczęto również w końcu dostrzegać niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą nałogowe picie alkoholu: szkodliwość dla zdrowia, zmniejszona produktywność oraz inny poważny problem obecny w koreańskich zakładach pracy, molestowanie seksualne. I trudno uwierzyć iż jeszcze kilka lat temu jednym z pytań zadawanych kandydatom podczas rozmowy kwalifikacyjnej było czy chętnie spożywają alkohol, a negatywna odpowiedź mogła stanąć na drodze do ich kariery.

Filed under Korea Południowa, Koreańska gospodarka by Jacek Wachowiak on 1 czerwca 2010 at 01:26
no comments
Chaebol, to południowokoreańska odmiana japońskich keiretsu, czyli wielkich koncernów. Odegrały one znaczącą rolę w szybkim rozwoju koreańskiej gospodarki w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego stulecia i wciąż stanowią jej istotną siłę napędową. Dziś takie koreańskie koncerny jak Samsung, LG czy Hyundai są znane od Londynu po Buenos Aires i Nairobi. Szybki swój rozwój w dużej mierze zawdzięczały i wciąż zawdzięczają silnym powiązaniom ze strukturami rządowymi i parasolem ochronnym który nad nimi został roztoczony. Rozwój ten został częściowo zahamowany przez kryzys finansowy roku 1997, ukazując wtedy słabości i wady koreańskiej gospodarki i systemu zarządzania chaebolami. Z trzydziestu największych chaeboli jedenaście upadło pomiędzy rokiem 1997 a 1999, z najbardziej spektakularnym z nich, upadkiem zadłużonej na 80 miliardów dolarów Grupy Daewoo. Prezydent Kim Dae-Jung zdecydował się wówczas wprowadzić szeroko zakrojone reformy które miały uzdrowić i usprawnić koreańska gospodarkę i zarządzanie cheabolami, co udało się dotychczas tylko częściowo. Dziś Chaebole wciąż stanowią główną siłę rozwoju koreańskiej gospodarki, dając prace tysiącom MSP, eksportując znaczną część swojej produkcji, energicznie reprezentując Koreę za granica i stanowiąc wzór dla innych mniejszych przedsiębiorstw, ale są również zarazem hamulcem jej rozwoju. W przypadku braku ofert pracy z chaeboli absolwenci szkół wyższych, w szczególności ci legitymujący się dyplomem ukończenia którejś z prestiżowych uczelni koreańskich decydują się raczej podjąć zasiłek niż zatrudnić w średniej wielkości przedsiębiorstwie, brak wyraźnych zachęt dla najlepszych menedżerów do podjęcia pracy w MSP lub zarządzania własnym biznesem czy też nieformalne działania dławiące działalność tych MSP, które mogłyby zagrozić dominującej roli chaeboli ograniczają innowacyjność i efektywność koreańskiej gospodarki oraz kreatywność i swobodę działania zasobów ludzkich.
Lista kilku największych Chaeboli koreańskich:
Grupa Samsung – przemysł elektroniczny, stoczniowy, samochodowy, lotniczy, tekstylny, spożywcy,
Grupa LG – przemysł elektroniczny, stoczniowy, chemiczny, telekomunikacyjny,
Hyundai Kia Automotive Group – przemysł samochodowy,
Grupa SK – przemysł telekomunikacyjny, energetyczny,
POSCO – przemysł stalowy,
Lotte – przemysł spożywczy, handel,
Hanjin – przemysł ciężki, lotniczy,
Kumho Asiana Group – przemysł petrochemiczny, lotniczy,
Doosan – przemysł ciężki, energia atomowa,

Filed under Korea Południowa, Koreańskie savoir vivre by Jacek Wachowiak on 29 maja 2010 at 02:36
one comment
Wizytówki w Korei podobnie jak w Japonii i Chinach pełnią w pierwszym etapie współpracy biznesowej w szczególności ważną rolę. Ich znaczenie wynika z tradycyjnej wertykalnej struktury społecznej w czasach feudalnych. Przepisowa etykieta nakazywała okazywać szczególny szacunek osobom których pozycja, klasa społeczna czy też klan klasyfikowały wyżej na drabinie społecznej. Niewywiązanie się z tego zadania należycie, mogło skrócić delikwentowi życie, o głowę. Wraz z abolicją systemu feudalnego ten ceremoniał w dużej części zaniknął, jednakże rozwój kapitalizmu i powstanie koncernów, tzw. chaeboli spowodowało iż dawny system odrodził się w nowej, współczesnej formie. Ten nowy system spowodował powstanie nowych pozycji i klas, które jednakże ze względu na ich mniej widoczną formę przestały być łatwo identyfikowane. Ich identyfikacja nie była już jak wcześniej sprawą życia lub śmierci, pozostała jednak ważna gdyż określała pozycję w nowoczesnym społeczeństwie oraz sukces w biznesie. Niezmiernie ważne stało się więc dla profesjonalistów i ludzi biznesu w miarę szybko rozpoznać status społeczny danej osoby, a do tego zaczęły służyć m.in. wizytówki i stąd też pełnią one w krajach tego regionu tak znaczącą rolę.
Koreańskie wizytówki drukowane są na obu stronach. Pierwsza strona to zapis danych w języku koreańskim, natomiast druga czasami zawiera te same informacje w języku angielskim, innym znów razem drukowana jest na niej mapa dojazdu do biura, a to z tego względu iż wciąż dosyć skomplikowana jest pozbawiona nazw ulic topografia miast koreańskich oraz często rozmieszczone w nieładzie numeracje budynków. Kiedy po raz pierwszy spotykamy się z koreańskimi biznesmenami, pozdrawiamy ich lekkim ukłonem oraz uściskiem dłoni. Jak już wspomniałem we wcześniejszym poście “Co dwie ręce to nie jedna”, w Korei uścisk dłoni wygląda nieco inaczej niż w krajach Zachodu i zwyczajowo używa się również lewej ręki do delikatnego podparcia przedramienia ręki prawej. Prezentacja wizytówek wygląda w Korei bardzo podobnie jak w Japonii, gdzie również należy podawać je obiema rękoma, ewentualnie trzymamy wizytówkę w prawej ręce, podczas gdy lewa ręka wspiera prawą jak przy wyżej opisanym uścisku dłoni. Po otrzymaniu wizytówki należy się jej przez kilka sekund uważnie przyjrzeć i ewentualnie zrobić mały komentarz odnośnie firmy lub jej lokalizacji. Nie należy wizytówki wkładać do kieszeni koszuli a już do grzechów głównych należy wciśnięcie jej do kieszeni przy spodniach. Najlepiej przytrzymać ją przez chwilę w ręce, po czym włożyć do etui na wizytówki, lub do portfela. Należy również pamiętać iż w przypadku spotkania z więcej niż jedną osobą powyższą procedurę należy powtórzyć z każdą z nich z osobna i za wszelką cenę unikać rozdawania wizytówek jak kart przy stole pokerowym. Bliskie relacje są w Korei ważniejsze niż zyski, a prezentacja wizytówki to jak prezentacja samego siebie.
